Następnym elementem kultury, który chciałbym poruszyć, jest kuchnia estońska. Nie od dziś wiadomo, że turystyka kulinarna jest moim ulubionym rodzajem podróżowania, dlatego byłem bardzo ciekaw jak to wygląda w Estonii. Nawet napisałem o tym esej na zaliczenie jednego z przedmiotów! Nie można powiedzieć, że kuchnia estońska jest odrębnym bytem z własnymi tradycjami i smakami. Jest to raczej synteza wpływów rosyjskich i niemieckich. Zza wschodniej granicy importowano zamiłowanie do sałatek opartych na ziemniakach czy kapuście tudzież dania mączne, natomiast niemieckie dziedzictwo widać w skłonności do wieprzowiny czy wędlin wszelkiej maści (i wysypie różnej maści lokali "hanzeatyckich"). Za lokalny dodatek można uznać popularność cebuli (koniecznie ze wschodu - wyjątkowo toksyczne przy obieraniu) i buraków (bardzo popularnych w zupach i sałatkach). Tak jak i śpiewanie, tak i jedzenie jest traktowane bardzo poważnie przez Estończyków - wyrazem tego jest skądinąd dziwaczna tradycja do stawiania masywnych pomników zwierzętom, które potem trafiają w różnej formie na nasze stoły. W Tartu przykładem tego jest pomnik świni stojący przed lokalnym targiem:
| Źródło: http://www.profimedia.hu/picture/estonia-tartu-bronze-pig-monument/0013645970/ |
| W kawiarni w Rakvere |
| Mgła smoleńska |
| Lenin |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz